Św. Jacek
      Nowina ucieszyła Jacka wprawiając go jednocześnie w zakłopotanie, gdyż oznaczało to tygodniowe, lub większe, opóźnienie w dotarciu do celu podróży. Był to czas by pomodlić się o Boska Rade.
     Po przybyciu do miasta arcybiskup wraz z mieszkańcami przywitali ich gorąco. Wędrowni kaznodzieje byli dla nich nowością. Znali tylko zakonników benedyktyńskich oraz kanoników katedralnych, którzy udzielali sakramentów i odmawiali oficjum, lecz nie takich, którzy dziennie przebywali wśród ludzi nauczając i głosząc kazania wzmacniali ich krucha wiarę.
     Zakonnicy pozostali w mieście kilka miesięcy. Ponad 50 młodych mężczyzn wstąpiło do nowicjatu. Arcybiskup przydzielił im duży budynek na dom zakonny. Jacek i pozostali przed udaniem się w dalsza drogę wyznaczyli Hermana przeorem domu zakonnego i nowicjatu. Jacek pobłogosławił Hermana i polecił mu ufać, modlić się i w pełni poddać się woli Bożej.
     Wiadomość o braciach wyprzedzała ich w podróży. Biskup praski prosi Jacka o przysłanie kaznodziei. Ponownie byli gorąco zapraszani. Czesław znający język lokalny otrzymał zadanie nauczania Czechów. Czesław wiedział, że prawdopodobnie nie zobaczy już Jacka ani swej ukochanej Polski. Bracia modlili się przed Najświętszym Sakramentem i przyrzekli sobie codzienne spotkania w modlitwie…Jeremiasz, młody nowicjusz z Freisach towarzyszy Czesławowi w nauczaniu i założeniu konwentu w Pradze.
  PREV        STRONA 2       NEXT  
developed & designed by greg miasik