Św. Jacek
      Henryk i Jacek ruszyli w dalsza drogę do Polski. Niedaleko Krakowa zobaczył procesje: książę Leszek Biały i biskup Iwo wyszli przywitać go. Krakowski kościół Świętej Trójcy zostanie odnowiony i dobudują dom zakonny. Zostanie przekazany Braciom Kaznodziejom. Opinia o świętości Jacka umacniała się w Krakowie i uważana była za błogosławieństwo dla miasta.
     Wczesna wiosna Tatarzy zbliżyli się do Kijowa. Jacek prawie kończył mszę świętą, gdy przerażony posłaniec przybył z wieścią, że najeźdźcy weszli do miasta. Jacek uspokoił księży i zakonników, skończył mszę, zdjął ornat za wyjątkiem stuły. Wziął złotą puszkę zawierającą konsekrowane hostie z tabernakulum i ponownie zapewnił ich, że nic im się nie stanie.
Ustawili się w procesji za Jackiem. Słyszeli już okrzyki zbliżających się Tatarów, gdy usłyszeli inny glos: „ Jacku, mój synu nie zostaw mnie dla Tatarów”. Wszystkie głowy zwróciły się do figury Matki Boskiej. „Matko, Twa figura jest zbyt ciężka dla mnie do niesienia, „ rzekł Jacek. „ Nie lękaj się. Mój Syn ulży ci. W Jego Imieniu zabierz mnie z sobą.” Jacek niósł Święty Sakrament w prawej ręce i ciężką figurę w lewej. Cala procesja posuwała się opustoszałymi ulicami Kijowa. Nagle pojawiła się grupa Mongołów z mieczami i pochodniami krzycząc.: „ Chrześcijanie, spal ich, zabij ich.” Niespodziewanie Tatarzy opadli z sil i uklękli zmuszeni niewidzialna silą. Jacek z procesja zbliżył się do Dniestru. Tysiące Tatarów obserwowało procesję. Jacek powiedział: „Pokażmy nieprzyjaciołom, że jesteśmy synami Prawdziwego Boga.”
  PREV        STRONA 3       NEXT  
developed & designed by greg miasik